Axi online

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
2008

Czytaj 0 komentarzy... >>

MTB Marathon #9 Krynica (MX)

na trasieDystans: MINI - 19km

Miejsce: 20. open (/ 68), 7. M2 (/ 14)

Czas: 01:28:57 (00:24:45 straty do pierwszego)

Komentarz: Choć tego nie planowałem w Krynicy przyszło mi wystartować na dystansie mini. Niestety stłuczenie ręki wciąż przeszkadzało w jeździe, więc nie było mowy o niczym więcej. Maraton potraktowałem na pełnym luzie i choć starałem się jechać w miarę sprawnie, to po tak długiej przerwie od roweru i tak bardziej wyszła z tego wycieczka.

 

Skandia MTB Maraton #4 Jelenia Góra (MX)

Na trasie
Dystans: MEDIO - 49km

Miejsce: 68. open (/ 154), 38. M2 (/ 62)

Czas: 2:44:28 (0:51:42 straty do pierwszego)

Komentarz: Krótki, szybki maraton a mimo to duża strata czasowa mówią same za siebie - było źle (a nawet gorzej). Wyprzedzali mnie wszysycy jak chcieli i kiedy chcieli, a kwintensencją słabości była niemożność złapania się w pociąg w i tak już dalszej części peletonu. Chyba pora kończyć ten sezon, bo wstyd tak jeździć...Niby trochę wpłynęło to, że byłem po chorobie, ale zdecydowanie nie tylko to.
 

MTB Marathon #7 Istebna (MX)

Wjazd na metę w Istebnej
Dystans: MEGA - 54km

Miejsce: 55. open (/ 202), 33. M2 (/ 79)

Czas: 04:23:44 (01:31:04 straty do pierwszego)

Komentarz: Był to z pewnością najcięższy maraton w tym sezonie. Chłodno, w deszczu i po błocie w prawdziwych górach. Słabego wyniku mimo ciężkich warunków nie mogę zwalić na rower, bo ten spisał się na medal. Nie było wbrew pozorom aż tak najgorzej ze mną, przynajmniej fizycznie. Głupie drobiazgi spowodowały, że przegrałem ten maraton w głowie. Ale lekcja jaką dał z pewnością się jeszcze przyda!

 

MTB Marathon #6 Międzygórze (MX)

zjazd niedaleko przed metą
Dystans: MEGA - 59km

Miejsce: 26. open (/ 184), 15. M2 (/ 67)

Czas: 03:22:15 (00:42:24 straty do pierwszego)

Komentarz: 2 tygodne wcześniej, w Szczawnicy walczyłem ze sobą, by jechać jakmiś w miarę przyzwoitym tempem. Tym razem od początku jechałem na wysokich obrotach, a po początkowej lekkiej niemocy również dobrym tempem. Tak przejechany maraton daje odpowiedź po co ten cały trening Wink.

Nie jest to jeszcze wynik dający 2-gi sektor solo, ale dzięki dobrej pierwszej połowie sezonu udało się jeszcze sektor obronić. Udało też się objechać paru znajomych, co też dobrze wpływa na psyche Cool.

 

MTB Marathon #5 Szczawnica (MX)

Podjazd pod Durbaszkę
Dystans: MEGA - 49km

Miejsce: 36. open (/ 253), 19. M2 (/ 90)

Czas: 03:32:03 (00:55:02 straty do pierwszego)

Komentarz: To miał być łatwy i szybki maraton. Jednak ściana wody w dzień i noc poprzedzającą zawody zamieniła trasę w "wybieg dla dzików". No dobra, aż tak źle nie było, bo spora część trasy biegła szutrowymi drogami, jednak błota było sporo.

Z początku drobne usterki techniczne oraz jakaś taka niemoc spowodowały, że większość znajomych szybko mnie wyprzedziła. Dogonił mnie również Robert Baś (bikeWorld) z którym pokonałem praktycznie całą trasę. Dzięki temu miałem motywację do trochę szybszej jazdy - dzięki Smile.

 

MTB Marathon #4 Głuszyca (MX)

na jednym z licznych podjazdów
Dystans: MEGA - 59km

Miejsce: 34. open (/ 323), 24. M2 (/ 103)

Czas: 03:35:00 (00:41:16 straty do pierwszego)

Komentarz: Głuszyca reklamowana była jako maraton z największym przewyższeniem. Trasa mega obfitowała w niejeden ciekawy podjazd, kilka było dość stromych, ale wszystko do wyjechania (choć nie wiem dlaczego ludzie prowadzili Cool).

Miejsce na mecie zaskakująco wysokie, strata czasowa nie mała, ale akceptowalna (mieści się w II sektorze Wink).

 

IV Tour de UEK (XC)

Dystans: 19km (10x pętla 1.9km)

Miejsce: 13. Elita (/ 15)

Czas: 0:48:02 (0:04:05 straty do pierwszego)

Komentarz: Występ nieudany, acz pouczający. Był apetyt, jak również możliwości na więcej, ale nie wyszło. Jak wiadomo to głowa jedzie i dziś tego zabrakło...

W związku z tym, nie mogę się już doczekać przyszłorocznej edycji, aby się zrewanżować... samemu sobie Smile.

 

VI Jurajski Wyścig w Kolarstwie Górskim (XC)

W dolince BędkowskiejDystans: 15km (3x pętla 5km)

Miejsce: 6. Amatorzy II (19-25 lat) (/ 11)

Czas: 0:44:28 (0:04:05 straty do pierwszego)

Komentarz: Podobnie jak w zeszłym roku, na XC (gdy zawodnicy licencjonowani startują w osobnej kategorii) dojechałem w połowie stawki. Fajnie było Smile.

 

MTB Marathon #3 Bardo (MX)

Dystans: MEGA - 49km

Miejsce: 44. open (/ 257), 28. M2 (/ 95)

Czas: 2:26:51 (0:25:56 straty do pierwszego)

Komentarz: Maratony w Sudetach charakteryzują się długimi szurowymi podjazdami i zjazdami. Tak było i tym razem. Trasa generalnie dość łatwa, pojedyncze trudniejsze momenty.

Ciekawostką jest dokładnie taka sama strata do zwycięzcy jak w Murowanej Goślinie. Ciężko jednak porównywać maraton w górach do "płaczaka". Teraz (niestety?) dłuższa przerwa do kolejnych zawodów.
 

MTB Marathon #2 Karpacz (MX)

MTB Marathon Karpacz
Dystans: MEGA - 55km

Miejsce: 59. open (/ 411), 44. M2 (/ 159)

Czas: 2:45:26 (0:29:43 straty do pierwszego)

Komentarz: Trasę w Karpaczu częściowo pamiętałem z zeszłego roku. Całkiem dobra trasa górska na jeszcze chłodną wiosnę. I chyba jedyny maraton "po śniegu" (200m na Dwóch Mostach - najwyższym punkcie trasy). Do tego charaktersytyczne długie podjazdy asfaltowe do Karpacza Górnego 4,5km, pod Dwa Mosty 5,5km, stromy szutrowy do rozjazdu tras mega i giga (5,5km) oraz na koniec, gdy już wydaje się, że to koniec - nastramiający się podjazd z Miłkowa do Karpacza (1,7km, ponad 8%).

Wynik oddaje to na co było mnie stać. Wyszło całkiem nieźle, choć w dalszym ciągu widać pewne opóźnienie do znajomych, którzy zaczęli trening jeszcze w zimie, a nie dopiero na wiosnę.

PS. Na zdjęciach zobaczyłem, że częściej niż bym sądził jeżdżę z rękami tuż przy mostku Surprised.

 

MTB Marathon #1 Murowana Goślina k/Poznania (MX)

na trasie w Murowanej Goślinie
Dystans: MEGA - 52km

Miejsce: 48. open (/ 321), 28. M2 (/ 108)

Czas: 2:40:27 (0:25:56 straty do pierwszego)

Komentarz: Pierwszy maraton w tym sezonie, a więc i niepewność w której części maratonowej stawki obecnie jestem. Trasa płaska, z jednej strony łatwa, bo nie wymaga jeszcze tak wiele siły, z drugiej ciężka, bo nie ma gdzie odpocząć i cały czas trzeba mocno kręcić.

Wynik całkiem niezły, lepsze otwarcie sezonu niż w Nieporęcie, pomimo dłuższej trasy. Mały żal pozostał, że "pociag" ze znajomymi w którym jechałem odjechał ze względu na usterkę roweru. Jest to jednak nauczka na przyszłość, że ruchome połączenia należy smarować również w tylnej przerzutce.

 

AZS BIKE CUP - Pychowice 2008 (XC)

Objazd trasy przed zawodamiDystans: 23km (5x pętla 4,5km + rozjazdówka)

Miejsce: 25. Seniorzy (19-30 lat) (/ 37)

Czas: 01:05:30 (4 okr.)

Komentarz: Pierwsze zawody w tym sezonia to ponownie lokalne XC w Pychowicach.

Niewielka usterka roweru nie miała większego wpływu na wynik... a raczej brak wyniku i zaliczenie dubla. Na pocieszenie udało się paru znajomych objechać Wink.

Trzeba było jeździć zimą a nie grzać tyłek w domu... Zobaczymy jak będzie na pierwszym maratonie... już za tydzień.

 


Menu

Przeglądających

Naszą witrynę przegląda teraz 61 gości 

Polecane strony

KSPO

rowerowanie.pl

MTB Marathon

BikeChallenge

MTB Trophy


Wyniki z

Użyte skróty

MX - marathon - wyścig mtb po długiej pętli, zgodnie z regulaminem UCI pokonywanej jednokrotnie, u części organizatorów pętlę pokonuje się dwa razy

XC - cross-country - wyścig mtb po krótkiej pętli, zwykle dość wymagającej, pokonywanej kilkukrotnie

RR - road-race - wyścig szosowy

O -  wyścig na orientację z punktami kontrolnymi do zaliczenia na trasie