Axi online

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Moje wyniki
Wyniki

Wyniki z zawodów w których brałem udział z krótkim komentarzem.

Jak widać w poniższym wykazie, przede wszystkim startuję w maratonach MTB - MX, sporadycznie w zawodach cross-country (XC). Czasem zdarzy mi się wziąć udział w zawodach biegowych, szczególnie w końcówce sezonu.


Czytaj 0 komentarzy... >>

AZS BIKE CUP - Pychowice 2008 (XC)

Objazd trasy przed zawodamiDystans: 23km (5x pętla 4,5km + rozjazdówka)

Miejsce: 25. Seniorzy (19-30 lat) (/ 37)

Czas: 01:05:30 (4 okr.)

Komentarz: Pierwsze zawody w tym sezonia to ponownie lokalne XC w Pychowicach.

Niewielka usterka roweru nie miała większego wpływu na wynik... a raczej brak wyniku i zaliczenie dubla. Na pocieszenie udało się paru znajomych objechać Wink.

Trzeba było jeździć zimą a nie grzać tyłek w domu... Zobaczymy jak będzie na pierwszym maratonie... już za tydzień.

 

XIII Marszobieg Niepodległości (bieg)

Dystans: Kopiec Piłsudzkiego -> Kopiec Kościuszki: ~4,8km

Czas: 27:45

Komentarz: Jak co roku spróbowałem swoich sił w marszobiegu terenowym. Gwałtowne ochłodzenie oraz przelotne śnieżyce nie zachęcały szczególnie do wyjścia z domu, ale jak się okazuje warto było. W związku z regularnymi opadami poprzedzającymi bieg trasa w Lasku Wolskim została zmieniona - dłuższy, ale łagodniejszy zbieg miał zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom. Mimo to na mecie wyraźnie widać było, że nie jedna osoba "łapała zające".

Czas lepszy o 3 min. od zeszłorocznego, przy chyba trochę dłuższym niż zeszłoroczne 4,8 kilometra dystansie cieszy Smile.

 

MTB Marathon #10 Istebna (MX)

MTB Marathon 2007 - Istebna
Dystans: MEGA - 52km

Miejsce: 96. open (/ 486), 55. M2 (/ 187)

Czas: 3:46:34 (1:03:03 straty do pierwszego)

Komentarz: Cóż, kolejny nieszczególnie udany występ. W skrócie: panika na zjazdach i śmierć z głodu.

Istebna podobnie jak Kielce po raz drugi pokazała pazur. Chyba najstromsze podjazdy w Polsce Wink. Myśl, że to już ostatni maraton i trzeba będzie wrócić po wakacjach na uczelnię nie dawała mi spokoju - tak bardzo nie chciałem sobie nic złamać, że się w dół tylko turlałem, a nie zjeżdżałem. Do tego niedocenienie trasy i wzięcie zbyt małej ilości jedzenia, oraz rzadko rozmieszczone bufety doprowadziły do kryzysu energetycznego. Tym sposobem końcówkę jechałem tylko siłą woli, a tej nie było jakoś zbyt wiele - efekt, końcowe 10km jechałem zdecydowanie wolniej niż większość ludzi, która na mecie była za mną.

Wniosek, że mogło być o wiele lepiej nie był by zbyt przydatny. Ale już ten, że trzeba zawsze być przygotowanym na wszystko i nawet na pozornie krótką trasę wziąć ze sobą zapasowy żel - kto wie, może się przyda.

 

MTB Marathon #9 Nowiny k/Kielc (MX)

Prawie meta
Dystans: MEGA - 46km

Miejsce: 44. open (/ 238), 22. M2 (/ 87)

Czas: 2:32:07 (0:28:31 straty do pierwszego)

Komentarz: Raz na wierzchu, raz na dnie. Tym razem to trasa rozjechała mnie, a nie ja trasę. Dobry "miejscowo" wynik głównie dzięki niskiej frekwencji. Patrząc na czasy i przeliczając to choćby na punkty sektorowe wychodzi wynik słabszy od wcześniejszych (tych bez defektów).

Kielce dały mi w kość po raz drugi już. Choć na trasie podjazdy znikają pod kołami całkiem sprawnie, to dość szybko zaczyna się je czuć - sam nie wiem czy bardziej w plecach czy nogach, bo ból jednych i drugich na równi uniemożliwiał mi dobre ukończenie maratonu - tak ujechany na trasie to się jeszcze nie czułem. Jak dla mnie całe szczęście, że trasa została skrócona, bo chyba bym umarł - w końcówce byłem totalnie wycięty.

 

XI otwarte mistrzostwa Rudy Śląskiej w kolarstwie górskim (XC)

Dystans: 20km (5x 4km)

Miejsce: 13. (/ 26) kat. Elita (19-30 lat) bez licencji

Czas: 1:06:48 (zwycięzca 00:55:04)

Komentarz: XC w ramach mocnego treningu, licencje klasyfikowane osobno, dzięki czemu udało się uniknąć dubla w swojej kategorii startowej (ale nie wiekowej)... Wynik jak to u mnie w xc (czyli bez wyniku Laughing)

 

MTB Marathon #8 Kraków (MX)

Na zjeździe w Kochanowie
Dystans: MEGA - 66km

Miejsce: 43. open (/ 624), 24. M2 (/ 236)

Czas: 3:01:11 (0:25:05 straty do pierwszego)

Komentarz: Najlepszy start w tym sezonie. Spełnione marzenie o pierwszej 50. open oraz powrocie w tym roku do II sektora, jeszcze na ostatnie starty! Super Smile.

 

MTB Marathon #7 Głuszyca (MX)

Po wyjeździe z miasteczka startowego
Dystans: MEGA - 54km

Miejsce: 62. open (/ 241), 31. M2 (/ 82)

Czas: 3:10:06 (0:44:04 straty do pierwszego)

Komentarz: Piękny maraton, świetne tereny, super trasa. Nawet konkretna ulewa dzień wcześniej tego nie zmieniła.Praktycznie w całości przejezdna. Sporo podjazdów, dużo szybkich zjazdów. Zabrakło tylko jakiś trudniejszych zjazdów, ale może to wina wyboru trasy mega.

W końcu przyzwoicie mi się jechało. Szkoda że wbity gwóźdź w połowie trasy trochę zepsuł wynik. Będzie trzeba się zrewanżować w Krakowie Laughing.

 

ISOSTAR MTB Maraton Michałowice (MX)

Na początku drugiej pętli
Dystans: MEGA - 70km

Miejsce: 14. open (/ 59), 10. M1 (/ 22)

Czas: 03:00:01

Komentarz: Lokalny, podkrakowski maraton. Blisko i nie drogo, więc jakże nie pojechać. Świetna organizacja! Wynik adekwatny do podejścia do tych zawodów - całkowicie treningowo na ciężkich oponach i z samego tyłu stawki.

 

MTB Marathon #6 Krynica Zdrój (MX)

w Krynicy na zjeździeDystans: MEGA - 55km

Miejsce: 89. open (/ 425), 54. M2 (/ 158)

Czas: 4:05:01 (0:59:04 straty do pierwszego)

Komentarz: Zdecydowanie maraton nr w tym sezonie pod względem trudności trasy. Duże przewyższenie (prawie 1800m) oraz duża ilość błota na trasie spowodowały, że maraton ten był znacznie wolniejszy od dotychczasowych (moja średnia prędkość 14km/h, zwycięzcy dystansu mega 17km/h).

Dużo stromych zjazdów, na których trzeba było uważać, aby nie stracić panowania nad rowerem oraz pojedyncze łagodniejsze, ale za to pokryte warstwą błota po której rower zupełnie nie chciał jechać tam, gdzie prowadzący. Wypłukany przez wodę i błoto łańcuch trzeszczący przy każdym obrocie korby. Było pięknie Smile!

 

Bike Maraton #4 Kraków (MX)

w Lasku Wolskim gonię Furmana
Dystans: GIGA - ok. 95km

Miejsce: 111. open (/ 235), 66. M2 (/ 104)

Czas: 4:24:59

Komentarz: Pierwszy maraton na dystansie GIGA. Pod domem, łatwa szybka i płaska trasa (przewyższenie mniejsze niż na nie jednym dystansie mega), można było spróbować Smile.

Co prawda od początku ułożenie trasy wróżyło korki na starcie, jednak ustawienie się w miarę z przodu pozwoliło się przed nimi praktycznie uchronić. Szkoda, że sporo odcinków było po "polnych" drogach (wysypanych byle-czym). Mam wrażenie że duet MTB Marathon G&G z Compassem wytyczają lepsze trasy niż te w BikeMaraton. Z innych ciekawostek, to w związku z opieszałością załogi rozkładającej pierwszy bufet na 20km, gdy tam jechałem jeszcze nic nie było, i dla mnie pierwszy bufet znalazł się dopiero na 40-tym km. A na drugiej rundzie zabrakło na bufecie wody.

Na 75km guma w przednim kole... szkoda, bo nawet dobrze się jechało. Nadzwyczaj dobrze, jak na ilość czasu jaką spędziłem w czerwcu na rowerze oraz fakt jazdy po raz pierwszy na długim dystansie. Jednak na mecie, a zwłaszcza wieczorem w domu byłem konkretnie wymęczony. W tym roku jeszcze za słaby jestem na takie dystanse...

 

Akademickie Mistrzostwa Polski w kolarstwe górskim (XC)

Dystans: 26km (5x5,2km)

Miejsce: 90. open (/ 179)

Czas: 1:07:06,36

Komentarz: Nocne opady spowodowały odwrócenie rundy. Tym sposobem runda biegła w miarę sztywnym asfaltowym podjazdem (1km, ~6%), potem trochę pofalowanych polnych dróg, asfaltu, błotnistych ścieżek i na koniec zjazd przez tor motokrosowy.

Jechało się nawet dobrze, ale raczej stać mnie było na więcej...

Pozostali reprezentanci AGHu zajęli miejsca: 12., 19., 34., 85., 86., 129., 168. (gwóźdź w oponie i wycofanie, mimo to sklasyfikowany).


02.06.2007.

(Czasówka decydująca o ustawieniu do wyścigu głównego)

Dystans: 5,7km

Miejsce: 108. (/ 185)

Czas: 0:15:00

Komentarz: Czas zwycięzcy 0:12:07, jak widać jest nad czym pracować... Wink

 

MTB Marathon #4 Złoty Stok (MX)

Na mecie
Dystans: MEGA - 50,4km

Miejsce: 104. open (/ 359), 54. M2 (/ 130)

Czas: 3:03:42 (0:44:45 straty do pierwszego)

Komentarz: Kolejny już górski maraton. Malownicza okolica i zapadający w pamięć 9km podjazd (z dwoma krótkimi "międzyzjazdami").

Niestety, jak to mawiają do trzech razy sztuka. Dwa razy serwis roweru na ostatnią chwilę spisał się na medal, a tym razem skończyło się na dłubaniu przy rowerze na trasie. I nic nie pomogła chyba najlepsza w tym sezonie jazda. Zamiast najlepszego, to najgorsze w tym sezonie miejsce Frown. Tyle dobrze, że łączna średnia punktów pozwala na zachowanie II sektora.

Generalnie nauczka na przyszłość, żeby nie robić z rowerem na ostatnią chwilę... tylko że czasem ciężko jest pogodzić nauką i projekty na uczelni, treningi i jeszcze serwis roweru Foot in mouth.

 

XIII Puchar Tarnowa #2 (XC)

na kostkowym podjeździe
Dystans: ~15,3km (4x pętla ~4km)

Miejsce: 15. Orlik (19-22 lat) (/ 15)

Czas: 00:58:00

Komentarz: Druga edycja Pucharu Tarnowa odbywała się na górze św. Marcina (w Tarnowie). Był to mój pierwszy start w tym cyklu. Trasa w większości prowadziła lasem, bez chwili odpoczynku cały czas góra-dół. Generalnie podjazdy były dość strome i bardzo wyraźnie dał na nich o sobie znać brak siły. Dołączając do tego kiepską dyspozycję w efekcie skończyło się na dublu i ostatnim miejscu z zawodników, którzy ukończyli trasę.

Start skomentować można, że generalnie lipa... ale chociaż trening dobry był Smile

 


JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL

Menu

Przeglądających

Naszą witrynę przegląda teraz 54 gości 

Polecane strony

KSPO

rowerowanie.pl

MTB Marathon

BikeChallenge

MTB Trophy


Wyniki z

Użyte skróty

MX - marathon - wyścig mtb po długiej pętli, zgodnie z regulaminem UCI pokonywanej jednokrotnie, u części organizatorów pętlę pokonuje się dwa razy

XC - cross-country - wyścig mtb po krótkiej pętli, zwykle dość wymagającej, pokonywanej kilkukrotnie

RR - road-race - wyścig szosowy

O -  wyścig na orientację z punktami kontrolnymi do zaliczenia na trasie